Moi Gośćie.
Liczba Gości którzy odwiedzili mojego bloga: :)
 
4829
Liczba Gości którzy skomentowali mojego bloga: :)
 
296
Liczba Gości którzy wpisali sie do Ksiegi Gosci: :)
 
70
<a>Dorzuc swój głosik ba blog :)</a>
Aktualna liczba głosów:
 
342
<a>Dorzuć swój głosik na szablon :)</a>
Aktualna liczba głosów:
 
1031
Notki
Moje miasto a w nim... niedziela, 04 listopad 2007, 08:35
Elita miasta wtorek, 02 październik 2007, 06:31
W oczekiwaniu na cud

Czy ktos ma pomysł na tytuł ? poniedziałek, 22 styczeń 2007, 13:17
Wszystkich którzy odwiedza tego bloga zapraszam  na  http://yacekwaw.bloog.pl  gdzie jest więcej moich nowych zdjęc nie tylko Mojego miasta. :)
Cienie i blaski. poniedziałek, 25 grudzień 2006, 18:48

Bez pomysłu na tytuł. :) niedziela, 15 październik 2006, 17:54
Spacer po moim mieście. niedziela, 01 październik 2006, 21:30





































































































































Troche Starego Miasta. czwartek, 31 sierpień 2006, 10:49

     Tak naprawde to historia           Warszawskiego  Starego Miasta    zaczyna sie w...                
   1945  roku. Po opuszczeniu Warszawy przez Hitlerowców pozostała z miasta tylko  góra gruzu, a  Stare Miasto zostało zniszczone ze szczególną premedytacją. Praktycznie jest odbudowane po wojnie od samych fundamentów, i nie zawsze zgodnie z oryginałem,  chociaż trzeba przyznać  że z  dużą  dbałością  o  stan  przedwojenny. Ostatnim odbudowanym elementem Starego Miasta jest Zamek Królewski którego odbudowe ukończono dopiero w 1974 roku.(w stanie surowym) a sukcesywne wyposażanie trwało do 1981 roku.




Zaulek na Starym Mieście.
 
       
      
 
     
 
      





































 

























Migawki z mojego miasta. środa, 30 sierpień 2006, 09:49
                                 














                                                                             














na Prage
63 dni. sobota, 29 lipiec 2006, 18:00
                    1 Sierpnia. Powstanie Warszawskie.
To nasza historia.Oni gineli żebyśmy mogli żyć.  
  Jeno wyjmij mi z tych oczu
  szklo bolesne-obraz dni,
  które czaszki białe toczy
  przez płonace łąki krwi.
  Jeno odmień czas kaleki,
  zakryj groby płaszczem rzeki
  zetrzyj z włosow pył bitewny,
  tych lat gniewnych
  czarny pył.
            Krzysztof Kamil Baczynski.
            22.01.1921
                  04.08.1944  zginą w  Powstaniu


    Warszawszkie dzieci
  pójdziemy w bój,
   na każdy rozkaz twoj
  Stolico damy krew.
   Warszawskie dzieci
  pójdziemy w bój,
   gdy padnie rozkaz Twój
  poniesiem wrogom gniew
(słowa: "Goliard" Stanisław Ryszard Dobrowolski,)
Moje miasto nocą. środa, 28 czerwiec 2006, 19:15
Trzy zdjęcia oddające rożne klimaty miasta.Ulica,trasa przelotowa,Stare Miasto

Archiwum
Rok 2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
O mnie
yacekwaw
Warszawa
Słówko o mnie
Witam wszystkich odwiedzających tego bloga , pisac o sobie nie bede, Ci którzy mnie znaja, nic nowego sie nie dowiedzą, a kto chce mnie poznac ,to trafi
Zobacz mój profil
Moje ulubione
wiersze


Mam, tak samo jak ty,
Miasto moje a w nim:
Najpiękniejszy mój świat
Najpiękniejsze dni
Zostawiłem tam, kolorowe sny
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam, gdzie moje sny,
I warszawskie kolorowe dni

Gdybyś ujrzeć chciał nadwiślański świt
Już dziś wyruszaj ze mną tam
Zobaczysz jak, przywita pięknie nas
Warszawski dzień

Mam tak samo jak ty...

Gdybyś ujrzeć chciał nadwiślański szczyt
Już dziś wyruszaj ze mną tam
Zobaczysz jak, przywita pięknie nas
Warszawski dzień
Warszawski dzień, warszawski dzień

A kiedy będę umierać.


A kiedy będę umierać,
skoro umierać mam,
ty nie bądź przy tym i nie radź:
już ja potrafię sam.

Ja chcę mieć oczy otwarte
i podniesioną skroń,
chcę umrzeć ot tak - na wpół żartem,
a w ręku niech będzie broń.

Niech mi przywieją wiatry
brzęczenie dalekich pszczół,
niech Wisłę zobaczę i Tatry,
wszystko, com kochał i czuł.

Wystarczy, żeby mnie uczcić,
czyjś krótki, serdeczny płacz.
Przyjaciele niech przyjdą narzucić
na trupa żołnierski płaszcz,

niechaj złożą mnie w ziemię czerstwą,
tam gdzie padnę - na świecie gdzieś,
niechaj wspomną moje żołnierstwo
i niepodległą pieśń,

a potem niech idą w pola
ojczyste krew przelać z żył.
Taka jest moja wola.
Po tom śpiewał i żył.
        Władysław Broniewski

Bławatek

Jaki to chłopiec niedobry!
Tak mnie wciąż zbywa niegrzecznie,
Muszę się gniewać na niego,
Gniewać koniecznie.

Niedawno wyrwał mi z ręki
Zerwany w polu bławatek
i przypiął sobie do piersi
Skradziony kwiatek.

I jeszcze żartował ze mnie,
Gdym się żaliła na psotę,
Bo mówił, że ma coś więcej
Ukraść ochotę.

Że oczy moje piękniejsze
Niźli ten kwiatek niebieski,
Że chce pić rosę z bławatków,
A z oczów łezki.

I mówił dalej niegrzeczny,
Że mnie rodzicom ukradnie,
Tak straszyć kogo, doprawdy
Że to nieładnie.

Chciałabym gniewać się bardzo! -
Nie widzieć więcej... ach! trudno;
Wiem, że mnie samej bez niego
Byłoby nudno.

Ale go muszę ukarać,
Podstępu na to użyję:
Będę umyślnie płakała,
Niech łezki pije!
  
Adam Asnyk.

Rozmowa liryczna

- Powiedz mi, jak mnie kochasz.
- Powiem.
- Więc?
- Kocham Cię w słońcu. I przy blasku świec.
Kocham Cię w kapeluszu i w berecie.
W wielkim wietrze na szosie i na koncercie.
W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
I gdy jajko roztłukujesz ładnie -
nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie.
W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku.
I na końcu ulicy. I na początku.
I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz.
W niebezpieczeństwie. I na karuzeli.
W morzu. W górach. W kaloszach. I boso.
Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą.
I wiosną, kiedy jaskółka przylata.
- A latem jak mnie kochasz?
- Jak treść lata.
- A jesienią, gdy chmurki i humorki?
- Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki.
- A gdy zima posrebrzy ramy okien?
- Zimą kocham Cię jak wesoły ogień.
Blisko przy Twoim sercu. Koło niego.
A za oknami śnieg. Wrony na śniegu.
   
Konstanty Ildefons Gałczyński

Gaweda o milosci ziemi ojczystej
.Bez tej milosci mozna zyc,
miec serce suche jak orzeszek,
malutki los naparstkiem pic
z dala od zgryzot i pocieszen,
na wlasna miare znac nadzieje,
w mroku kryjowke sobie uwic,
o blasku prochna mowic ,,dnieje'',
o blasku slonca nic nie mowic.
Jakiej milosci braklo im,
ze sa jak okno wypalone,
rozbite szklo, rozwiany dym,
jak drzewo z nagla powalone,
ktore na plytko wroslo w ziemie,
ktoremu wyrwal wiatr korzenie
i jeszcze zyje czastke czasu,
ale juz traci swe zielenie
i juz nie szumi w chorze lasu?
Ziemio ojczysta, ziemio jasna,
nie bede powalonym drzewem.
Codziennie mocniej w ciebie wrastam
radoscia, smutkiem, duma, gniewem.
Nie bede jak zerwana nic,
Odrzucam pusto brzmiace slowa.
Mozna nie kochac cie - i zyc,
ale nie mozna owocowac





Jeśli masz coś do powiedzenia...
Temat:
Treść:
Podpis:
E-mail:
 
Zobacz serwisy INTERIA.PL